Gdy dmuchamy w otwartą na obu końcach tubę, częstość podstawowa wydobywanego z niej dźwięku odpowiada fali (zwanej też modem drgań), w której na obu końcach cząsteczki powietrza ulegają największemu przesunięciu, a w środku najmniejszemu [górna ilustracja na stronie 28]. Długość fali w modzie podstawowym jest równa dwóm długościom tuby. Ale dźwięk zawiera również serię alikwotów o częstościach będących wielokrotnościami częstości modu podstawowego. Inaczej mówiąc, częstości wyższych tonów harmonicznych są dwa, trzy, cztery itd. razy wyższe od częstości podstawowej. To właśnie alikwoty wzbogacają dźwięk i sprawiają, że skrzypce Stradivariego mają to wyjątkowe brzmienie. Fale dźwiękowe we wczesnym Wszechświecie zachowywały się podobnie, tyle że trzeba sobie wyobrazić, że rozprzestrzeniały się w czasie, a nie przestrzeni. Aby to zilustrować, odwołamy się jeszcze raz do naszego przykładu: długość tuby będzie teraz odpowiadala skończonemu czasowi, w jakim fale przechodziły przez pierwotną plazmę (zaczęły rozprzestrzeniać się w epoce inflacji, a skończyły około 380 tys. lat później, w epoce rekombinacji).
Przyjmijmy, że w epoce inflacji w pewnym obszarze przestrzeni pojawiła się maksymalna dodatnia odchyłka gęstości (a więc i temperatury). Natychmiast po tym zawartość tego obszaru zaczęła oscylować: jej gęstość i temperatura obniżyły się do wartości średnich, po czym malały dalej, aż do osiągnięcia wartości minimalnych. Fala, która odpowiada temu procesowi, zaczyna się od maksymalnego wychylenia dodatniego i kończy na maksymalnym wychyleniu ujemnym. Podstawowa fala wczesnego Wszechświata osiągnęła swe pierwsze maksymalne ujemne wychylenie dokładnie w chwili rekombinacji. Alikwoty, które odpowiadają oscylacjom obszarów o mniejszych rozmiarach, osiągnęły w tym samym momencie maksymalne wychylenie dodatnie (jeśli ich częstość była parzystą wielokrotnością częstości podstawowej) lub ujemne (jeśli ich częstość była nieparzystą wielokrotnością częstości podstawowej)
W jaki sposób kosmolodzy odczytują ten układ fal z mikrofalowego promieniowania tła? Na wykresie przedstawiają zależność wielkości fluktuacji temperatury od rozmiarów gorących i zimnych plam, zwaną widmem mocy zaburzeń. Badania wykazały, że obszary, w których występowały największe odchylenia, zajmują na niebie około jednego stopnia łuku albo innymi słowy, prawie dwie średnice Księżyca. (W chwili rekombinacji obszary te miały rozmiar około miliona lat świetlnych, ale ponieważ Wszechświat od tamtego czasu tysiąckrotnie się rozszerzył, każdy z nich ma dziś rozmiary około miliarda lat świetlnych). Pierwsze największe maksimum w widmie mocy jest odzwierciedleniem fali podstawowej, która w epoce rekombinacji z największą amplitudą sprężała i rozprężała obszary w plazmie. Kolejne maksima w widmie mocy reprezentują fluktuacje temperatury wywoływane przez alikwoty.