W korespondencji, którą wymieniliśmy, sugerował, że organizmy żywe mogą uniknąć ograniczeń kwantowych na energię i informację przez na przykład powiększenie swych rozmiarów lub stosowanie innych rodzajów pamięci. Jak to wyraził, sprawa polega na tym, czy życie jest „analogowe”, czy „cyfrowe” tzn. czy ograniczenia wynikają z fizyki klasycznej, czy kwantowej. Naszym zdaniem, podczas tej długiej i niełatwej wędrówki życie jest cyfrowe. Czy jest jakaś nadzieja na życie wieczne? Mechanika kwantowa, która jak dowodziliśmy, stawia życiu w sposób nieugięty ograniczenia, mogłaby przyjść z odsieczą pod inną postacią. Jeśli na przykład grawitacja kwantowa pozwala na istnienie stabilnych tuneli czasoprzestrzennych, istoty żywe mogłyby obejść bariery prędkości światła, wstępować do obszarów Wszechświata niedostępnego w żaden inny sposób i czerpać stamtąd nieograniczone zasoby energii i informacji.
Albo mogłyby skonstruować „niemowlęce” Wszechświaty i przesłać do tego nowego Wszechświata siebie, a przynajmniej zbiór instrukcji odtworzenia siebie. Tym sposobem życie zdołałoby przetrwać. Ostateczne granice życia staną się w każdym przypadku znaczące jedynie w prawdziwie kosmologicznych skalach czasowych. Niemniej jednak niektórym może wydawać się niepokojące, że życie, przynajmniej w znanej fizycznej postaci, musi się zakończyć. Lecz dla nas nadzwyczajne jest to, że nawet przy tak ograniczonej wiedzy potrafimy wysnuwać wnioski dotyczące tak doniosłych spraw. Być może świadomość istnienia naszego fascynującego Wszechświata i związania z nim naszych losów jest większym darem niż możność wiecznego go zamieszkiwania.