nwp.org.pl chmura
W zasięgu chmur
Podczas przejścia przez pierścienie Cassini został uderzony około 500 razy.Obiekty, które uderzały w sondę miały na szczęście wielkość drobin sadzy, ale mimo trafień sonda działa. Kolejny etap drogi, to wypuszczenie Hoygensa ku Tytanowi. 14 stycznia 2005 roku Hoygens szykuje się do wejścia w grubą, zachmurzoną atmosferę. Na pokładzie ma kamerę, która zrobi pierwsze zdjęcia tajemniczego księżyca. Dla wielu ludzi było to ukoronowanie ponad 15 lat pracy, a sukces lub niepowodzenie zależały zaledwie od kilku godzin. W przeciwieństwie do lądowników marsjańskich z balonami, sonda Hoygens miała tylko trzy spadochrony hamujące, które powinny dać sondzie dość czasu na zrobienie pierwszych zdjęć pod chmurami Tytana. Niebezpieczeństwo rosło w miarę zbliżania się do lądowania. Dopiero po 4 godzinach można było przekazać informacje, że pojazd osiadł bezpiecznie na powierzchni. W końcu Hoygens działał i nadawał bezpośrednio z Tytana. Był pierwszą sondą, która wyładowała w zewnętrznej części układu słonecznego. Samo lądowanie się powiodło, ale na użyteczne informacje trzeba ...
Wysokie temperatury
Wysokie temperatury przeważnie utrzymywały się wystarczająco długo, by rośliny wyschły (podobnie jak drewno w piecu) i się zapaliły. Czy kiedy z nieba zaczęły padać rozżarzone okruchy, zwierzęta wpadły w popłoch? Czy zaniepokoił je wzrost temperatury? Czy zastygły w bezruchu, czy też rozbiegły się na przykład w kierunku wody? Na szczęście większość zwierząt pod wpływem wzrostu temperatury straciła przytomność i nie czuła żaru płomieni bijących z drzew i krzewów. Pożoga nie tylko spustoszyła lasy, spowodowała także silne zanieczyszczenie powietrza. Sadza i pył, które po zderzeniu wzbiły się w górę, zasłoniły niebo na całej planecie, odcinając dostęp światła słonecznego. Z niektórych wyliczeń wynika, że Ziemia pogrążyła się w całkowitych ciemnościach, niczym jaskinia. Dokładny stopień zaciemnienia pozostaje jednak niewiadomą. Tak czy inaczej, nawet na obszarach oszczędzonych przez pożary, na przykład w oceanach, fotosyntetyzujące rośliny zginęły, co spowodowało załamanie łańcuchów pokarmowych. To stadium porównywano do "zimy jądrowej" ochłodzenia, jakie zdaniem niektórych badaczy modeli klimatycznych mogłoby nastąpić ...
Zimne obłoki
Zimne obłoki odkryto w 1963 roku w efekcie poszukiwań promieniowania radiowego, które emitują. W przeciwieństwie do gazu odkrytego przez Miincha obłoki te nie podlegały ogólnemu obrotowi Galaktyki. Wydawało się, że z wielką prędkością opadają na galaktyczny dysk, nazwano je więc obłokami o wielkich prędkościach (OWP). W tym samym roku zaobserwowano nieco wolniejsze, ale wciąż anomalne obłoki o pośrednich prędkościach (OPP). Oort rozwinął później swoją ideę. Zasugerował, że po początkowym okresie tworzenia się Galaktyki na granicy strefy jej grawitacyjnego wpływu pozostał gaz. Dopiero po upływie co najmniej 10 mld lat gaz dotarł w pobliże dysku i stal się widoczny jako OWP Ta hipoteza dobrze pasuje do modeli mających wyjaśnić obserwowany skład chemiczny Galaktyki. Pierwiastki ciężkie powstają w gwiazdach, a gdy gwiazdy umierają, pierwiastki są rozrzucane w przestrzeni. Następnie zostają włączone do nowo powstających gwiazd i w nich produkują się w jeszcze większych ilościach. A zatem gdyby Galaktyka ewoluowała w izolacji, każda nowa generacja ...
Katalog