nwp.org.pl wiatr
Model
Model ten, zwany modelem oddziałujących wiatrów, dobrze sprawdził się w przypadku okrągłych (lub prawie okrągłych) mgławic planetarnych. W latach osiemdziesiątych obserwatorzy stwierdzili jednak, że okrągłe mgławice stanowią zaledwie około 10% całej populacji. Liczne mgławice mają kształt wydłużony (jajowaty), natomiast dość rzadkie, lecz za to najbardziej widowiskowe obiekty składają się z dwóch bąbli leżących po przeciwnych stronach umierającej gwiazdy. Astronomowie nazywają je "bipolarnymi", choć lepiej pasują tu słowa "motyl" lub "klepsydra". Aby objaśnić genezę takich kształtów, wraz z Vincentem Ickem i Garreltem Mellemą (pracującymi wówczas w Uniwersytecie w Lejdzie w Holandii) rozbudowaliśmy model oddziałujących wiatrów. Załóżmy, że z wolnego wiatru powstaje torus krążący wokół równika gwiazdy. Taki torus działa jak dysza, podobnie jak wargi osoby gwiżdżącej, które z wydychanego powietrza formują wąski strumień. Gdy jest dostatecznie zwarty i gęsty, szybki wiatr zostaje uformowany w dwie strugi płynące prostopadle do równika. W zależności od stopnia ich rozwarcia mgławica przybiera kształt eliptyczny lub bipolarny. Ten stosunkowo prosty model pasował do wszystkich zdjęć otrzymanych przed rokiem 1993. Symulacje komputerowe potwierdziły słuszność jego zasadniczej idei, a nowe obserwacje wykazały, że wolny wiatr rzeczywiście ma większą gęstość w płaszczyźnie równikowej. Nie podejmowaliśmy wówczas próby wyjaśnienia, dlaczego powstaje zeń torus, pozostawiając ten problem na później. Nasza wiara w poprawność modelu oddziałujących wiatrów została jednak szybko zachwiana. W 1994 roku Kosmiczny Teleskop Hubblea wykonał pierwsze dokładne zdjęcie mgławicy planetarnej NGC 6543 (Kocie Oko), którą odkrył ...
Obłoki pyłu
Od XVIII wieku astronomowie odkryli i skatalogowali około 1500 mgławic planetarnych. Kolejnych 10 000 może się chować w naszej Galaktyce za gęstymi obłokami pyłu. Podczas gdy supernowe wybuchają w Drodze Mlecznej co kilka stuleci, nowa mgławica planetarna powstaje co roku; w tym samym czasie inne takie obiekty gasną i pogrążają się w ciemnościach. Wybuchy supernowych przebiegają znacznie bardziej efektownie, ale pozostałości po nich są mętne i nieregularne; brak im symetrii i bizantyjskiego przepychu mgławic planetarnych. Mgławice planetarne nie są tak zwiewne i spokojne, jak sugerują zdjęcia. Wręcz przeciwnie mają duże masy (około 0.3 masy Słońca), a ich żywoty bywają bardzo burzliwe. Powierzchniowe warstwy gwiazdy, słabo związane z jej rdzeniem, odpływają w przestrzeń międzygwiazdową z prędkością od 10 do 20 km/s. Ten stosunkowo powolny "wiatr gwiazdowy" niesie większość materii, z której powstaje mgławica (jest to prawie cale niewykorzystane przez gwiazdę paliwo jądrowe). Gwiazda stopniowo odsłania swój gorący rdzeń, zmieniając przy tym barwę z pomarańczowej na żółtą, a następnie białą i niebieskawą. Gdy temperatura jej powierzchni przekroczy 25 000 K, zalewa otaczający ją gaz ostrym światłem ultrafioletowym, które rozbija cząsteczki i wyrywa elektrony z atomów. Z upływem czasu gęstość wiatru gwiazdowego maleje; rośnie za to jego prędkość. W zależności od początkowej masy gwiazdy, po upływie od stu tysięcy do miliona lat wiatr ustaje całkowicie, dawny rdzeń gwiazdy zaś zamienia się w stygnący gwiazdowy żużel, zgnieciony przez grawitację w niemal ...
Katalog