Prawo, polityka i firma Zimne obłoki odkryto w 1963 roku w efekcie poszukiwań promieniowania radiowego, które emitują. W przeciwieństwie do gazu odkrytego przez Miincha obłoki te nie podlegały ogólnemu obrotowi Galaktyki. Wydawało się, że z wielką prędkością opadają na galaktyczny dysk, nazwano je więc obłokami o wielkich prędkościach (OWP). W tym samym roku zaobserwowano nieco wolniejsze, ale wciąż anomalne obłoki o pośrednich prędkościach (OPP). Oort rozwinął później swoją ideę. Zasugerował, że po początkowym okresie tworzenia się Galaktyki na granicy strefy jej grawitacyjnego wpływu pozostał gaz. Dopiero po upływie co najmniej 10 mld lat gaz dotarł w pobliże dysku i stal się widoczny jako OWP Ta hipoteza dobrze pasuje do modeli mających wyjaśnić obserwowany skład chemiczny Galaktyki. Pierwiastki ciężkie powstają w gwiazdach, a gdy gwiazdy umierają, pierwiastki są rozrzucane w przestrzeni.

Następnie zostają włączone do nowo powstających gwiazd i w nich produkują się w jeszcze większych ilościach. A zatem gdyby Galaktyka ewoluowała w izolacji, każda nowa generacja gwiazd powinna zawierać więcej pierwiastków ciężkich. Jednak gwiazdy znajdujące się niedaleko Słońca, niezależnie od wieku, zawierają w przybliżeniu tyle samo pierwiastków ciężkich. Zwykle by wyjaśnić tę sprzeczność, naukowcy przyjmują, że Galaktyka nie jest izolowana. Przypuszcza się, że to niezawierający pierwiastków ciężkich pierwotny gaz międzygalaktyczny nieustannie zasila gaz międzygwiazdowy Wielu badaczy przypuszcza, że niektóre (albo nawet wszystkie OWP) są właśnie takim świeżym gazem, ale dotychczas brakowało na to dowodów obserwacyjnych.

Według innej hipotezy, OWP nie mają nic wspólnego z napływającym do Galaktyki gazem, lecz są częścią zjawiska nazywanego „galaktyczną fontanną". Hipoteza ta została zaproponowana w polowie lat siedemdziesiątych przez Paula Shapiro, który teraz pracuje w University of Texas w Austin, oraz George’a B. Fielda z HarvardSmithsonian Center for Astrophysics. Masywne gwiazdy rozgrzewają i jonizują gaz, który unosi się z płaszczyzny dysku do korony, tworząc atmosferę. W pewnych jej obszarach gaz się ochładza, opada i znowu staje się elektrycznie obojętny. Jest to cykl wymiany pomiędzy dyskiem a koroną. W 1980 roku Joel Bregman, obecnie pracownik University of Michigan w Ann Arbor, zasugerował, że OWP mogą być utworzone przez powracający do dysku gaz. Przez dłuższy czas było to najpopularniejsze wyjaśnienie pochodzenia obłoków.

Tagi: chmura, galaktyka, obserwacja

Katalog

Partnerzy

projekty domów wielorodzinnych detektywi warszawa

Reklama