Znaki w życiu codziennym
Prawdziwym koszmarem dla wielu ludzi, którzy samodzielnie składają różne zakupione urządzenia, jest ich instrukcja obsługi. Instrukcje obsługi są napisane chaotycznie i niezrozumiale. Umieszczone w nich znaki, które powinny odpowiadać znakom umieszczonym na urządzeniach, są zupełnie inne, bądź wcale ich tam nie ma. Poza tym na metkach ubrań często widnieje instrukcja, jak postępować z daną tkaniną. Czasem taka metka ma 10 centymetrów długości i zawiera nawet kilkanaście znaków, które instruuje odnośnie czynności dotyczących konserwacji ubrań. Najciekawsze jest jednak to, jak odgadnąć, co dany znaczek oznacza. Część znaczeń znana jest większości użytkowników, ale zawsze trafia się tak zaszyfrowana informacja, że nie sposób zrozumieć, co producent miał na myśli. Część ubrań ma metki z napisami w języku angielskim i to duże ułatwienie. Większość jednak to po prostu same gołe znaki, których musimy się nauczyć. Nie bądźmy ignorantami w tak poważnych sytuacjach, bo konsekwencje mogą okazać się poważne, a niestety nie jesteśmy w stanie ich przewidzieć.
Nieumiejętność stosowania zasad poprawności ortograficznej i interpunkcyjnej to nie tylko problem uczniów. Dzisiejsze społeczeństwo zapomina o najprostszych regułach, które rządzą polską pisownią, bądź w ogóle ich nie zna. Jednym z winowajców w tej kwestii są operatorzy telefonii komórkowych. Masa SMS - ów zalewających nas każdego dnia, to wiadomości, w których w bardzo małym stopniu uwzględnia się zasady ortograficzne i interpunkcyjne. Użytkownicy nie stawiają znaków przestankowych, nie stosują wielkiej litery - nie mają na to czasu. Ponadto, gdy dostajemy wiadomość, nieuwzględnione są w niej polskie znaki typu: ó, ź, ń, itp. Podobna sytuacja jest z internetowymi komunikatorami, których podstawową zaleta jest szybkość w porozumiewaniu się. Komunikujący się ludzie zapominają więc o zasadach poprawnej pisowni. Brak zaś podstawowych znaków sprawia, że wiadomości stają się nieczytelne. I chociaż wielu chciało by zniszczyć ortografię i interpunkcję, to niestety są one nam do życia bardzo potrzebne.
Często mówi się, że strój jest naszą wizytówką, że pokazuje, kim się jest, jest znakiem tego, jak ludzie chcą być postrzegani przez innych. Czy jednak tak w rzeczywistości jest? Czy strój zależny jest po prostu od mody? Wiele młodych dziewczyn ubiera się dziś bardzo wyzywająco. Noszą krótkie spódnice, bluzki z ogromnymi dekoltami, a do tego ostry makijaż. Wielu ludzi zastanawia się, czy można po wyglądzie takiej młodzieży wnioskować o ich obyczajach i osobowości. Istnieje ogólne mniemanie, że nie powinno się oceniać ludzi po wyglądzie, jednak jest coś w tym, że wygląd nie jest tak zupełnie neutralny. Nosimy bowiem to, co pasuje do naszego charakteru, w czym dobrze się czujemy, co odzwierciedla nasz styl. Jest to znak, który może powiedzieć, jaki, jaka jestem. Nasz strój zawsze coś oznacza, nawet jeśli jest to nieświadome i niezamierzone z naszej strony. Wszystko jednak zależy od naszych indywidualnych upodobań, zakładajmy, więc to, co najbardziej lubimy.